nie pisz tak jak mowisz adrianafontanarosa.pl  - Nie pisz tak, jak mówisz!

Zdanie „pisz tak, jak mówisz” usłyszałam i przeczytałam niezliczoną ilość razy. Naprawdę. I zastanawiam się, jak można to rozpowszechniać?! No, chyba tylko nieświadomie, a jak wiesz nie lubię nieświadomości w języku.

Rozwinięcie wstępu

Wstęp był bardzo krótki, ale również bardzo dosadny. Tak, naprawdę, prosto z mostu wywaliłam, co na ten temat sądzę. Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego i przeczytać tę refleksję o języku pisanym, to zapraszam do lektury…

Zrozumieć autora tezy “pisz tak, jak mówić”

Mimo mojego stanowczego sprzeciwu, co do zachęcania do pisania, tak jak się mówi, prawdopodobnie rozumiem genezę tego zdania. Inaczej, wierzę w dobre intencje osób, które tę radę rozpowszechniają. A przynajmniej mam taką nadzieję. Ta sugestia ma, prowdopodobnie, na celu zachęcenie wogóle do pisania i nie bania się pisania. Jeśli ktoś ma opory pisać a, o wiele lepiej, idzie mu wypowiadanie się ustnie na ten sam temat, powinien podejść do tego zadania w taki sam sposób. Powinien się nie koncentrować na formie, tylko na treści.  I nie jest to niewłaściwe, ale tylko do pewnego momentu.  Nie trzeba się koncentrować na tym, co nas blokuje, co sprawia, że nie jesteśmy przelać myśli na papier (pomyślałaś kiedyś, że to wyrażenie się zdezaktualizowało! Zdarza Ci się go jeszcze używać?).

Gdzie tkwi błąd?

Niestety, wiele osób, wiele marek bierze zbyt dosłownie tę radę do serca. Publikując posty na blogu i w mediach społecznościowych, których … nie da się czytać. Zdania są pełne kolokwializmów, wyrazów, które nie wnoszą żadnego znaczenia do dyskursu, myśli są niezakończone, urywają się, zaczynają się nowe wątki; masa wtrąceń, które nie mają nic wspólnego z głównym tematem. Podejrzewam, że piszącym w ten sposób towarzyszy przeświadczenie o autentyczności jeśli dodamy do tego jeszcze słowa trendy, które są właściwe dla języka potocznego, to przepis na katastrofę gotowy.

Język mówiony i język pisany się różnią i to jest piękne

Jeśli Tobie zdarza się tak pisać, nie czuj się przeze mnie zaatakowana. Pamiętaj, że ważne uświadomić sobie problem i nad nim pracować. Nie chcę koncentrować się na negatywach, dlatego przejdę od razu do wymieniania zalet respektowania zasad języka pisanego. Właśnie, skoro jest język pisany i mówiony, to jest ku temu jakiś powód. Chowanie się za przekonaniem, że dzięki pisaniu jezykiem mówionym bardziej docieramy do naszej społeczności i klientów, mnie nie koniecznie przekonuje. Ok, już dość profesorowania!

Jeśli nie wiesz dlaczego ważne jest stosowanie się do reguł języka pisanego, pozwól, że przytoczę pięć argumentów:

1. w języku pisanym szukamy bardziej wyszukanych słów, jesteśmy „zmuszeni” używać synonimów, aby tekst był bardziej estetyczny

2. używamy wyrażeń i struktur, których nie używamy w języku mówionym

3. możemy używać części mowy, których w języku mówionym się nie używa, np. imiesłowu uprzedniego, który jest właściwy tylko językowi pisanemu, nie jest używany w komunikacji ustnej i nie występuje w żadnej gwarze (wiedziałaś o tym?)

4. można, a nawet trzeba, tworzyć zdania złożone (przynajmniej dwukrotnie złożone), co nadaje płynności wypowiedzi

5. dzięki stosowaniu zdań złożonych musimy stosować – poprawnie – zasady interpunkcji, co nam nie zaszkodzi.

Jednym słowem, stosowanie reguł języka pisanego pozwala nam dbać o kształt języka polskiego (czy jakiegokolwiek języka, którym posługujemy się w pracy), rozpowszechniać go w jego poprawnej formie oraz okazywać w ten sposób szacunek naszym czytelnikom.

Jak “pisać tak, jak mówisz”?

Nie będę jednak niedobra i na koniec dodam, że z języka mówionego można i trzeba czerpać, ale w jak najbardziej świadomy sposób. Jak? Stylizując wypowiedzi lub część wypowiedzi na mowę potoczną, właśnie dzięki użyciu któtkich pojedynczych zdań lub równoważników; dodawaniem wtrąceń w postaci opowieści (stroytelling), stosowaniem egzemplifikacji (przykłady, powórnania, przenośnie; a propos – czytałaś neewsletter w ubiegłym tygodniu na ten temat? W ten czwartek będzie druga część, jeśli nie subskrybujesz, możesz znów przegapić. Kliknij tutaj, żeby się zapisać…). Mowa potoczna jest też, zazwyczaj, prosta, a prosty komunikat lepiej trafia do odbiorcy i zwiększa szanse na efektywność komunikacji.

Nie bój się stylizowania języka marki ma język potoczny/mówiony, ale, proszę Cię, n i e pisz tak, jak mówisz! (no chyba, że jesteś znanym oratorem).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *